Pech to moje imię

Nie zaglądałam tu dawno, ale po urodzinach babci nastąpił u mnie cykl katastrof. Najpierw w nocy, nie mogłam spać. Na wspominki mi się wzięło, mamę zaczęłam wspominać i rozmyślać nad tym czemu tata nas zostawił. Dlaczego mnie nie chciał, i nie chce do dziś? Wiem że mam babcię i dziadka, ale adres który mieli moi dziadkowie jest już nieaktualny. Nikt nam nie otworzył, a dom wygląda raczej na opuszczony. przyplątały się myśli, że mnie tatuś nie chciał i jego rodzinka i nie spałam całą noc. Poszłam do pracy ledwo żywa, a tam czekały na nas informacje z przebiegu wizyty regionalnego. Zamykają nasz oddział. Wszyscy na śmieciowych umowach jesteśmy ostatni dzień w pracy. Szok, niedowierzanie wszystko mieszało się ze sobą. Gdy o 17.00 wróciłam do domu, dałam upust swoim emocjom, i tak przepłakałam cały weekend w poczuciu porażki i marnego życia. Wszystkie plany i marzenia runęły w ciągu kilku minut.

Dziś jest już znacznie lepiej. Mam wspaniałych dziadków, którzy nie pozwolili mi się załamywać, pocieszali cały weekend, wspierali. Tak więc dziś wstałam pełna zapału, rozpoczęłam poszukiwania pracy, wzięłam się za porządki w domu, sporządziłam listę książek do przeczytania. I uzbroiłam się w cierpliwość, oraz wiarę, że będzie w końcu dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>